>
book / me / fav


###

Data: poniedziałek, 23 czerwca 2008
Godzina: 10:25:17
Tytuł: inaczej ?
Komentarze: komentarze [1]


Treść:

Chyba nic nie jest tak, jak powinno być.
Wszystko powinno być inaczej i.. i właściwie to wszystko moja wina.
Nie mam ochoty na nic.
Na nic.

Na nic.

Koniec wszystkiego.Wroncia92


###


###

Data: czwartek, 17 kwietnia 2008
Godzina: 21:42:09
Tytuł: Fizolofie.
Komentarze: komentarze [0]


Treść:

Właściwie to czasem się można zastanawiać.
Czy faktycznie wszyscy muszą być
idealni?

Coś bez sensu, ale piszę co mi na
myśl
przychodzi.

Wszyscy chcą być sobą,
chcą być inni i chcą się
wyróżniać.
(kwestia dyskusyjna-cóż)

Ale wychodzi na to, że wszyscy ci,
stają się tacy sami.
I gdzie tu szukać siebie,
Kiedy wszystko jest takie samo?

Boże, jak mnie to wkurwia, jak ktoś
jest tak cholernie dojrzały! Tak cholernie
mądry!

Taki do przodu i w ogóle. Taki inny.

Właściwie to ja siebie znajduję w sobie.

Siadam sobie z fotelu, zwijam w kłębek i widzę
wszystkie moje słabości i wady.
Wtedy widzę siebie. Z podkrążonymi oczami i
zmęczonym umysłem.

Widzę zwykłą szarą postać. Taką przeciętną.
Taką swoją, osobistą, intymną.

Widzę siebie, w ciszy i w pustce myśli ;#

Aj.. zastanawiam sie czasem, czy nie udaję
kogoś innego.
Kogoś, kim nie jestem.

Czy jestem żałosna? Landrynkowa?
Słodka?
Nie wiem jaka jestem.

Jeśli mam potrzebę, to się wyrażam.
Jeśli coś mi nie pasuje to to olewam.

Lubię być swoja! Mieć wszystko w dupie.

I niczym się nie przejmować. Aj.. x*




I lubię, a wręcz kocham z moim. x*
On mnie rozumie, utula w swoich ramionach
i wtedy jest tak dobrze.

Bez słów i myśli.
Bez zbędnych min, uśmiechów.
A nawet i z łzami, które nagle,
nie wiadomo skąd i z jakiego powodu
pojawiają się -
i znikają.

Tak poprostu.
W tych objęciach, które tak kocham
i tęsknie za nimi w każdej chwili x*

To jest niesamowite, jak jedna osoba potrafi
bez słów, bez niczego, sprawić, że czujemy się dobrze.
Nawet, jak jest źle.

Czy za to kochamy?
A ja kocham za obecność,
za uśmiech i za blask w oczach.

Za ciepło i miłość.
Za wyrozumiałość i cierpliwość.

Za ciepłe słowa.
Za szczęście i sens.


'.. zamknij oczy i wyobraź sobie
kogoś, dla kogo jesteś wszystkim.
kogoś, kto ma Cię w swoim umyśle, w
każdej chwili istnienia.
kogoś, komu na Tobie zależy..
z kim możesz porozmawiać,
wyżalić mu się, wypłakać.
kogoś to jest także wszystkim dla Ciebie.

wyobraź sobie, że ten ktoś obejmuje Cię
i tuli do serca. i nie musi nic mówić, bo
słyszysz wasze serca, które wiedzą wszystko.
I czujesz ciepło rozchodzące się po ciele,
nadzieję i sens wstępujące w umysł
miłość wypełniającą serce.

Jest Ci tak dobrze i nie chcesz niczego zmieniać.

I widzisz ten promienny usmiech.
Dasz za niego wszystko..

Tego nie da się opisać.
..


zakochałam się dziesiąty raz
w tej samej osobie.

zakochałam się dziesiąty raz
po dziesięciu miesiącach
bycia razem.



Wroncia92


###


###

Data: niedziela, 30 marca 2008
Godzina: 22:04:07
Tytuł: :)
Komentarze: komentarze [1]


Treść:


Jakoś tak lżej ;)
Dziękuje dziewoje ;*
Może nawet nie wiecie, jak lepiej jest. !

A niby się nie znamy.. Heh, no cóż.
W końcu coś normalnego.. (;
Tak luźno, beztrosko!.

Oo!

Ha xD

Dziękuje ;*

I dla Mojego! ;**
Najdroższego !

Wroncia92


###


###

Data: poniedziałek, 24 marca 2008
Godzina: 22:41:15
Tytuł: /Czy w bezsilnej złości łykając żal, dać się powalić.. /
Komentarze: komentarze [0]


Treść:


Nie ładnie.
Powiem wam, że jest bez zmian.. Trochę zaniedbałam ten skromny kącik. Cóż.. może nie mam takiej potrzeby 'wypisywania się' ? ;)

Właściwie to nie wiem.
Jest jakoś tak inaczej..

Szczerze? Ja chcę kurwa iść już do tego jebanego liceum i mieć z głowy, chociaż się nie zapowiada, heh.
Czuje się jakoś obco. Jakbym była jakaś inna.
Może, owszem, się zmieniłam, ale nie sądze że aż do takiego stopnia, że ludzie postrzegają mnie za innego człowieka.

Ale chuj z tym. Jest i tak bardzo dobrze. Jest kilka osób, na których naprawdę mogę polegać.
Cóż, takie życie, nic nie poradzę. Ludzie są.. i odchodzą.
I tak w kółko..

Raz się żyje.
Musiałam wybrać i wybrałam.
Teraz niech się wszystko samo układa.

A ja ciągle wierzę. ;) Właściwie to ja zawsze wierzyłam.


I teraz też wierzę.
I wiecie co.

Nie myślałam, że chłopak może aż tak okazywać uczucia, naprawdę.
Czuję sie taka.. doceniona, zauważona..
Może to głupie (; No cóż.
Czuję, że nie tylko ja kocham.

Jest tak pięknie.. :) Wszystkie rzeczy, które były nieosiągalne, teraz są w zasięgu ręki.. Tak blisko :) I ja po to wszystko sięgam.. chociaż wcale nie muszę.. :) Właściwie nie chcę nic zmieniać. Jest dobrze. ;)


Pozdrawiam

/Może to wszystko polega na tym, aby żyć dla kogoś..

Kocham Cię kochanie! ;**
Dla Ciebie i tylko..
Na zawsze ;** /Wroncia92


###


###

Data: niedziela, 9 grudnia 2007
Godzina: 20:58:46
Tytuł: Dzień ósmy. Dzień ósmy miesiąca siódmego.
Komentarze: komentarze [4]


Treść:



Oj, oj ale się porobiło.
Przejdźmy do rzeczy, hę.

Był sobie taki dzień, kiedy to wszystko się jebnęło i zmieniło.
Taa.
Był sobie taki dzień pełen emocji, wątpliwości, namiętności i uczuć.
Hm..

Przesadziłam być może z tą namiętnością.. Chociaż zależy jak.
Uwielbiam czytać moje notki z kwietnia 2006 roku. Są takie hm... jasne ;)
Niby nic tam nie ma, ale to takie treściwe.. I nie wiem. Koniec.


Czyżbym się stęskniła?
Ee raczej nie. Ino coś długo nie pisałam..

Dużo się zmieniło.

Jestem z nim już 5 miesięcy. Jest wporządku i wszystko gra. No chyba tak..
Hm chociaż ja ostatnio jakiś dziwny okres mam. Ale cóż.

Chwała Bogu.

Hm.

Kocham w sumie cały świat. Heh, żartuję.
.. wszystko się poukładało.. wszystko jakoś posuwa się do przodu.. i nie dość tego.. :) Idę nawet prosto.. widzę co sie dzieje.. Ciesze się :)

I mam nadzieje że tak będzie dalej..

Bo kocham,
kocham,
kocham,
kocham.
kocham.
kocham.. ;***

Kocham Cię ;** Miś ;**

I ja już sobie nie wyobrażam inaczej. I te notki z kwietnia to tylko wspomnienia.
Bo pomimo tego, że nienawidziłam i że już było tak dobrze bez niego.
Kocham!

Ehh ludzie się zmieniają.. Dałam szansę. To AŻ tak źle.. ?

Kurcze nie wiem. Nie żałuję..

Ale nie wiem czy jakbym teraz nie była sama, to czy byłoby gorzej? Nie mam pojęcia.
Ajj tak go kocham.. <3 ;***


Amen.Wroncia92


###


###

Data: sobota, 13 października 2007
Godzina: 22:17:46
Tytuł:
Komentarze: komentarze [6]


Treść:


Czytając wasze komentarze..
Ta ta wszyscy mądrzy jesteście..
(Oczywiście nie złośliwie).
Tylko, że ja, cholera no.
Nie umiem.

Lepsze i gorsze chwile.
A tak wiele nie doceniamy.
Cholernie wiele.

Wiecie co?


Ja się gubię.

I proszę.
Weźcie mnie jakoś zrozumcie.
A z resztą.

Bez łaski.

Idę.Wroncia92


###


###

Data: piątek, 21 września 2007
Godzina: 23:07:01
Tytuł: Dzień 28 września.
Komentarze: komentarze [6]


Treść:

Może by tak w końcu coś bazgrnąć.
A ja wiem, że wy mnie gdzieś macie, wiem.
Ale to nic.
Na, na, na…

Ciężkie czasy nastają, jak lubią mawiać. Bardzo.
Jakoś tak inaczej.
Gdyż?
Hę..
Może ja się zmieniłam, niekoniecznie na dobre.
Niekoniecznie tak, jakby chcieli inni.
Niekoniecznie tak, jak ja sama bym chciała.
Po co w ogóle? Sama nie wiem. Jakoś tak wyszło, nieprawdaż?

Jak tak zawsze wszystko samo wychodzi to jaki niby mamy w tym wkład?
Właśnie, że 100%-towy.. hę, gdyby nie my?
Gdyby każda kropla w oceanie pomyślała, że jest niepotrzebna?.. Hm..

A tak apropo.
Jestem nadopiekuńcza i upierdliwa.
Oby na pewno? Ja nie wiem, nie wiem.
Jakaś w ogóle nienormalna się wydaję.
Szkoda tylko, że to może przez ten uśmiech, który chcąc nie chcąc ciągle jest, czy jest dobrze, czy nie. Zawsze i wszędzie obojętnie od okoliczności?
A musi?
Nie.
A powinien?
Taaa! Bądźmy szczęśliwi na siłę, bo to przecież kultura.
Pokażmy światu że idziemy z rodzinkami do Kościoła alby wysterczeć godzinę, a później znowu powrócić to szarej niezłomnej rzeczywistości.
Przecież sąsiedzi musieli nas widzieć na Mszy, jakżeby to inaczej mogło być.

A tak nawiasem to zapytam.
Gdzie moje ambicje? Mój zapał?
Optymizm?
I gdzie moja siła?
Wygasło, znikło?
A to szkoda, bo właśnie teraz, kiedy jest mi to potrzebne, okazało się, że jestem słaba.
Właśnie teraz, kiedy już powinno być do tego stopnia zajebiście, żeby już lepiej być nie mogło.

Ja nic nie wiem.
Nie komentujcie, bo i tak pewnie nie ma jak.


Krzyż Wam na drogę. ( czyżby ironia? eee.. gdzieżby. )


Amen.

DżaStin.
Wroncia92


###


###

Data: niedziela, 9 września 2007
Godzina: 00:14:29
Tytuł: Urodziny.
Komentarze: komentarze [12]


Treść:



Bo jest jeden taki dzień w roku, który jak wszystkie inny jest zjebany. Tylko, że jest kilkanaście razy bardziej zjebany niż normalny (zjebany) dzień, bo to dzień, który powinien być udany.


Tak mogę w dwóch dokładnie zdaniach podsumować dzień ósmego września.

Ja nie wiem co mogę napisać. Wszystko jest dla mnie za trudne. Samo bycie sprawia mi trudność.
Dlaczego?

Lipa.


Nie potrafię wybuchnąć, wygarnąć komuś wszystko, co bym chciała. Nie potrafię się pogodzić, że jest tak, a nie inaczej.

Nie znoszę obojętności, pozorów.

Kurwa mać, rzygać mi się chce.

Dlaczego to wszystko musi być tak cholernie zamotane, poplątane i
nielogiczne?!

Czy to nie proste, że kocham? Że się martwię..?



Nie ja już nie umiem.

Tak bardzo chciałabym znowu przytulić, ale jeszcze bardziej boje się odrzucenia, niezaakceptowania.

Ironi i chłodu.

Za jakie grzechy wszystko w tak zajebiście szybkim czasie się spala.. Niszczy, zanika, pierniczy.

Do koloru, do wyboru.

Panie Boże, zlituj się nad nimi, bo nie wiedzą, co czynią.


Proszę o wytrwałość.
Jedynie trochę wewnętrznej siły, aby się nie poddać, aby wytrzymać, wciąż wierzyć.
I ufać.
Mieć nadzieję.
Walczyć.



Właśnie w tym jakże uroczystym dniu urodzin. A właściwie wczorajszym.



Dziękuję dziołchom za pizzę i prezenty.


A siebię siebię klnę w duchu za głupotę.

Ja w ogóle jak na godzinę oo:13 nienawidzę wszystkiego.



Kończę, kurwa, bo zwątpię zaraz.

Same głupoty.
Za dużo myśli. W ogóle..

Chyba się odetnę od rzeczywistości, będzie najlepiej.
Spokój



Amen.




P.S Czuje się niepotrzebna. Tak o. Niczyja.




Wroncia92


###


###

Data: sobota, 1 września 2007
Godzina: 17:14:44
Tytuł: Tylko cisza wplatająca się we włosy..
Komentarze: komentarze [11]


Treść:

'..Zdradliwa wena! Raz jest, raz jej nie ma..
Ja ją prowokuję, bo to moja domena..
Dla mnie jest hip-hop i dla mnie jest scena,
A co dla Ciebie, zapytaj siebie..!



[Kaliber 44]

~#~


Gdzieś poza granicami naszych umysłów,
Jest coś, tak naprawde bardzo bliskie.
Tylko, albo nie możemy tego osiągnąć,
Albo poprostu nie chcemy..

Dlaczego właściwie uczucia, ktore nas rozpierały,
Gasną, topią się w wosku tracąc na wartości..?
Ogień? Czas który je spala, niszczy..
I pękają niczym mydlane bańki..

Chyba to wpływ wolnego, wakacyjnego czasu
Tak działa, że zaczynamy po raz kolejny analizować
Wszystko od nowa i od nowa.. Tak.. w kółko.
I boję się, że można dojść do czegoś przykrego..


~#~


Wsłuchując się w seta Petera Sonix'a stwierdzam iż
Nie mam powodów, aby narzekać.
Wszystko w sumie jest po mojej myśli.
Właściwie to chyba niedobrze, że tak jest.
Może nauczyłabym się jak naprawde smakuje życie.
Bo w końcu kiedyś będe musiała. Jak mawiają
"Co ma wisieć, nie utonie."

Chociaż raz już spadło na mnie jak grom z jasnego nieba.
Doprowadzając do ..łez. No i takie tam inne..
Wiem, że pamiętać będe do końca życia, ot co.
Taka słodka deprecha, trwająca pół roku.
Miło mi było.

Mało było niepewności, mało.
Mało razy się zawiodłam.. heh.

Ale, skoro można wbijać nóż w plecy to dlaczego nie?
Przecież to tak cholernie przyjemne!
Kurwa no, chyba ja jakaś nienormalna jestem!
Że nie pomyślałam, że niektórzy tym żyją.. Nie?


Nerwa.

..'But you left me in the rain'..


Przeżywam od pół roku ten jeden dzień,
Przeklinam go..


~#~


Nieokreślenie.!


Bo dlaczego właściwie tak, a nie inaczej?


~#~


U mnie wszystko dobrze!

*ironia*


A właściwie dlaczego nie?..


~#~


//Kocham ponad wszystko! ;*** <3..//


Nie zapomniałam!
Acze, kochanie.. 3maj się krzesła ;**




Amen..


P.S.


TU jestem..


Wroncia92


###


###

Data: czwartek, 23 sierpnia 2007
Godzina: 15:27:36
Tytuł: Dzień czwarty.
Komentarze: komentarze [25]


Treść:


Ostatnio była niedziela, dzisiaj jest czwartek.

Pomyślałam, że napiszę.
Tak dla siebie, tak o.

Znów wszystko trwa.
Tyle że u fryzjera byłam (;
I nawet wydaje mi się, że mogę się pokazać na mieście.

I tak przyszłościowo się czuję.
Wszystko do przodu, pędzi.
Rok, dwa lata, a ja nawet książek nie mam.
Nawet mi się wierzyć nie chce, że niedługo do szkoły.

Potem przeprowadzka do nowego domu.
Dopiero na wiosnę, ale szybko minie. Napewno.
Później liceum. Pewnie pójdę na mat-fiz.

Trzy lata, szybko miną, tak jak gimnazjum.
I co? Studia? A jak inaczej..
Moi rodzice są po studiach,
To jak ja mogłabym nie iść tą samą ścieżką co oni..

Wszystko wprost oczywiste..

'..Nienawidzę monotoni, która za mną jak cień goni!..'

Nie wiem jaką nadzieją żyć.
Może, że mnie coś przejedzie.. Hehe (;

Nie no jest OK!
Tylko mogłoby się coś dziać na tych cholernych wakajcach.


###


Dobrze, że mam Ciebie! ;x
Kocham..! ;x


###


Do napisania!
Wroncia92


###


###

Data: niedziela, 19 sierpnia 2007
Godzina: 16:07:54
Tytuł: Nie kończ. Rysuj dalej.
Komentarze: komentarze [11]


Treść:


-Co robisz synku?
-Rysuję ptaka.
Oto dziób, skrzydła, łapki.
Skończyłem.

Nie kończ. Rysuj dalej.
Narysuj mu drzewo.
Narysuj mu gniazdo.
Narysuj mu przyjaciela.


Stanisław Grabowski





###





Dzień dobry.
Dzisiaj niedziela.
Nie mam w ogóle weny na jakąkolwiek notke..

Nic się nie dzieje, wszystko trwa.

I jakoś tak jest..
Dziwnie?

Być może..




###




Zaufałam znowu.

=)


I wierzę.
Mam powody, przyczyny.
Zapewnienia?

Być może..



###



I chyba będzie dobrze, jak mówisz.
Na zawsze?

Być może.
Ale nie musi.


###


Wakacje się kończą.
Zacznę się uczyć w końcu to ostatnia klasa gimnazjum.

Zacznę się uczyć

Być może.. xD


###


A co u was?

Pędzę.. =*

Być może..





Amen.








Wroncia92


###


###

Data: piątek, 3 sierpnia 2007
Godzina: 10:10:57
Tytuł: Powrót.. ?
Komentarze: komentarze [3]


Treść:



Dzień dobry =)

Taa.. muszę przyznać bez bicia, że ostatnie dni nie są tak złe.
Wróciło kilka rzeczy, które pozwalają normalnie funkcjonować.

I wróciła jedna osoba.
Wróciła?

Może dojrzała.. Nie wiem. Nie moja w tym sprawa.
A może i moja. Ale nawet nie chcę się zastanawiać, co naprawde się stało..
Że tak się stało.

Z drugiej storny, taka lekcja cierpliwości.. Siły.. To potrzebne.
Później można docenić..

Dobra, zapeszać nie będe..
Z resztą i tak mało byście pewnie zrozumieli .. =)

//**\\

A tak to co jeszcze?
Byłam w Białym Dunajcu, na obozie "angielsko-tanecznym"..
10 dni.. a czasu tak mało żeby się chociaż wysrać.. No ale =)

Może jakieś nowe doświaczenia chociaż zostaną.. bo z przyjemnościami to trudno było.. ale nie narzekam, poznałam świetne osóbki.. =)

Buziaczki dla pedałek ;* Asia ;* Kasia ;* Paulina ;*
Horsy dzięki za wakroczyki =)


No.. chyba mi sie wyjscie szykuje a ja w piżamce.. Hm..

Pozdrawiam ;**

Amen.

Wroncia92


###


###

Data: sobota, 30 czerwca 2007
Godzina: 15:15:27
Tytuł: ..Przytaczam sens mej nieobecności..
Komentarze: komentarze [4]


Treść:


A więc heh ;]
Nie mam internetu więc nie wiem kiedy (jeszcze) będe mogła wejść na bloga.

proszę o wyrozumiałość ;)
A to wina mojego oślego charakteru a raczej..

a nieważne.

w każdym razie do września raczej mnie nie będzie.
ale wrócę ;P



Amen.Wroncia92


###


###

Data: sobota, 2 czerwca 2007
Godzina: 22:52:00
Tytuł: Ściana.
Komentarze: komentarze [4]


Treść:


Nie wiem, nie wiem.
Mylog mi nie chodzi. Tzn panel sterowania, jak widać, działa.
Ale sam blog nie..

Więc przepraszam, ale 'opuszczam' was.
Do naprawy..
Może mi sie net jebie.

Przepraszam
=**Wroncia92


###


###

Data: piątek, 25 maja 2007
Godzina: 19:50:01
Tytuł: Bo jest czas deszczu, tęczy i słońca.
Komentarze: komentarze [14]


Treść:




Bo to przecież w życiu różnie bywa.

Raz jest lepiej i gorzej.
Raz jest źle i gorzej.
A raz..
A trzeciego razu nie ma.

Raz pada,
Raz świeci słońce,
A i tęcza się zdarza.
Tylko w sumie to dlaczego jej nie zauważamy?

Chociaż często i ona nie ma żadnego znaczenia..

My, za to nierzadko zamknięci w sobie.
Obojętni na innych.
I tacy obcy.

Dobra, co ja będe pierdolić..
Jest OK.

Jest, jest! =)

Dziękuje..

Acze *:
Kuba*:

Dziękuje..


I wam.
Bo jesteście <3
=*Wroncia92


###



Toksyczna wykreowała.
Zdjęcie Jessie a tekst piosenki Nicoli
Ha! thecorations !